Posty

Rozdział 3   Po szkole wraz a Agatą poszłyśmy do kawiarni na latte i ciasteczko. Musiałyśmy porozmawiać o tym jak będzie wyglądało spotkanie moje z Dawidem w środę u niego w domu. Szczerze to trochę było to dziwne, że koleś który mnie nie zna od razu zaprasza mnie do siebie do domu. A może on jest z mafii i chce mnie porwać i sprzedać ? Ah od myśleń oderwała mnie Agata, która zapytała na którą się umówiliśmy, oczywiście powiedziałam że po szkole . Nie wiem, która to będzie godzina ale wiem że na 20 będę może nie będę a muszę być w domu.   Po 40 minutach siedzenia i picia kawy stwierdziłam, że pójdę do domu i odrobię swoje lekcję oczywiście nie obyło by się od matematyki. Babka zawsze musi nam coś zadać. Był by cud gdybyśmy nie mieli nic do roboty w domu od tej lekcji. No nic trochę marudzę ale to u mnie norma trzeba się przyzwyczaić.    Po wejściu do domu od razu zdjęłam buty i wbiegłam do swojego łóżka by się położyć trochę się zrelaksować. ...
Rozdział 2    Nadszedł najgorszy czas, a mianowicie chodzi o lekcję matematyki. Chyba każdy nienawidzi tej lekcji ja może i bym polubiła ale nic nie kumam nawet z testów z ułamków dostałam +1. Wszyscy usiedliśmy do swoich ławek i w tedy usłyszeliśmy głośne pukanie do drzwi. Wszedł właśnie wszedł ten chłopak o którym wam pisałam wcześniej. I w tedy wiedziałam, że ta lekcja będzie moją ulubioną. Każdy musiał się przedstawić oczywiście zrobiłam to jako ostatnia może nie jako ostatnia bo ostatni miał być on.  - Cześć nazywam się Dawid będę z wami uczęszczać do tej szkoły jak i do klasy miło mi was poznać - (powiedział swoim delikatnym a zarazem ciężkim głosem )  Omg zakochałam się....  Już sobie wyobrażałam co bym z nim robiła w domu pod nieobecnością rodziców ...  Dawid bo tak ma na imię to już wiecie jest taki przystojny, dobrze widoczne kości policzkowe ubrany w originalne ciuchy bardziej na sportowo.    Babka od matmy kazała mu dosi...
Rozdział 1   Jak co dzień obudził mnie mój własny budzik, była dokładnie 06:50. Przez cały tydzień szkolny mam na  08:00 do szkoły  od czasu do czasu się zdarzy się, że mam na inną godzinę gdy nie ma któregoś nauczyciela. No nic jak co dzień musiałam wstać się przygotować do szkoły. Niestety zmuszona wstałam i udałam się pod prysznic.  Po co najmniej 10 minutach prysznica podeszłam do mojej pięknej dużej białej szafy by z niej wyciągnąć, białe rurki i czerwoną krótką bluzę. Oczywiście założyłam stanik i skarpetki bez tego by się nie obyło. Po zrobieniu wszystkiego było jakoś 07:39 zeszłam szybko na dół by wziąć jedno jabłko na przegryzkę i napój pomarańczowy. Wzięłam plecak i wyszłam, do wariatkowa (szkoły) miałam jakoś 10 minut drogi więc się nie martwiłam o spóźnienie.  Gdy tak sobie szłam to zauważyłam młodego chłopaka nie za wysokiego, ciemne włosy originalne ciuchy wow był bardzo przystojny aż moje serce szybciej zaczęło bić. Szczerze ? To od ...
Prolog...    To była piękna noc, tylko Ty i ja w blasku księżyca i pięknych gwiazd. W tedy miałam nadzieję, że w końcu mnie weźmiesz w swe ramiona i czule pocałujesz. Lecz tego nie zrobiłeś bo wolałeś patrzeć w inną przestrzeń gdzie nie ma tego pięknego blasku i mówić mi o jakiś głupotach, które mnie nie interesowały.     W zasadzie to jestem Ania (Anna) i mieszkam w małym miasteczku , nie mam skończonych 18 lat, ale opiszę wam swoją opowieść...