Rozdział 3

  Po szkole wraz a Agatą poszłyśmy do kawiarni na latte i ciasteczko. Musiałyśmy porozmawiać o tym jak będzie wyglądało spotkanie moje z Dawidem w środę u niego w domu. Szczerze to trochę było to dziwne, że koleś który mnie nie zna od razu zaprasza mnie do siebie do domu. A może on jest z mafii i chce mnie porwać i sprzedać ? Ah od myśleń oderwała mnie Agata, która zapytała na którą się umówiliśmy, oczywiście powiedziałam że po szkole . Nie wiem, która to będzie godzina ale wiem że na 20 będę może nie będę a muszę być w domu. 


 Po 40 minutach siedzenia i picia kawy stwierdziłam, że pójdę do domu i odrobię swoje lekcję oczywiście nie obyło by się od matematyki. Babka zawsze musi nam coś zadać. Był by cud gdybyśmy nie mieli nic do roboty w domu od tej lekcji. No nic trochę marudzę ale to u mnie norma trzeba się przyzwyczaić.  

 Po wejściu do domu od razu zdjęłam buty i wbiegłam do swojego łóżka by się położyć trochę się zrelaksować. Po całym dniu moje ciało domagało się trocho odpoczynku. Nawet nie wiem kiedy usnęłam ale wiem, że gdy wzięłam swój telefon do ręki to na mym mega rozjaśnionym wyświetlaczu ukazała się 22:45. A więc wstałam wzięłam piżamę i poszłam pod szybki prysznic, niestety na 08:00 znowu do tej szkoły ale tak mi się nie chce. Chyba zrobię sobie wolne i będę cały dzień siedziała w domu pod koce oglądając coś na netflix. Ale z drugiej strony jak nie pójdę to Agata mnie zabije, ona nienawidzi sama siedzieć w ławce. Niestety jej chłopak Czarek chodzi do klasy wyższej i uczą się osobno chyba, że któreś z nich do kogoś przyjdzie i w tedy no wecie. Nie będę wam takich szczegółów opisywać. Bleeee. 
 Po prysznicu położyłam się do łóżka i tak jakoś same myśli krążyły mi po głowie na temat Dawida. To nawet fajny chłopak owszem nie zmam go ale coś czuję, że jest normalny i chyba nikogo nie porywa. Jest taki słodki, nie mogę przestać o nim myśleć czy ja na prawdę zakochałam się w chłopaku którego nie znam... Grrr 
 Zasnęłam nie wiem o której, ale obudził mnie poranny budzik, niechętnie wstałam i poszłam się jak co dzień przygotować do szkoły. Dziś wtorek, a więc jutro ma być te spotkanie u Dawida. Jeszcze nie ma tego dnia , a ja czuję się taka zestresowana. 


  Dzień minął mi nawet spokojnie w tej budzie, umówiłam się z Agatą i jej chłopakiem, że pójdę z nimi do kina 


 Tylko nie wiedziałam, że te wyjście do kina może się zamienić w istny koszmar........

Komentarze

Popularne posty z tego bloga