Rozdział 2 

  Nadszedł najgorszy czas, a mianowicie chodzi o lekcję matematyki. Chyba każdy nienawidzi tej lekcji ja może i bym polubiła ale nic nie kumam nawet z testów z ułamków dostałam +1.
Wszyscy usiedliśmy do swoich ławek i w tedy usłyszeliśmy głośne pukanie do drzwi. Wszedł właśnie wszedł ten chłopak o którym wam pisałam wcześniej. I w tedy wiedziałam, że ta lekcja będzie moją ulubioną. Każdy musiał się przedstawić oczywiście zrobiłam to jako ostatnia może nie jako ostatnia bo ostatni miał być on. 
- Cześć nazywam się Dawid będę z wami uczęszczać do tej szkoły jak i do klasy miło mi was poznać - (powiedział swoim delikatnym a zarazem ciężkim głosem ) 
Omg zakochałam się.... 
Już sobie wyobrażałam co bym z nim robiła w domu pod nieobecnością rodziców ...  Dawid bo tak ma na imię to już wiecie jest taki przystojny, dobrze widoczne kości policzkowe ubrany w originalne ciuchy bardziej na sportowo. 
  Babka od matmy kazała mu dosiąść się do kogoś z ławki. Jedyne krzesło i miejsce było właśnie u mnie... Teraz możecie się domyślić jak moje serce biło...
Usiadł wyciągnął zeszyt i długopis, tylko zastanawia mnie to dlaczego akurat przyszedł na ostatnią lekcję nie mógł wcześniej ? Może miał inne lekcje w innej sali ? Zastanawiałam się nad tym do tego czasu aż nauczycielka kazała podejść mi do tablicy by obliczyć działanie ułamkowe. No kurde jak zwykle ja a dobrze wie że ja tego nie umiem on na pewno robi to po złości by mi wstawić jedynkę wiem że ona to uwielbia. 
  No nic podeszłam nie zrobiłam i dostałam pałe, usiadłam do ławki zła i mamrotałam coś pod nosem. Aż gdy Dawid zaczął do mnie mówić. 
D- Nie umiesz ułamków ? ( zapytał po cichu ) 
I co ja mam mu odpowiedzieć ? Jeszcze weźmie mnie za jakiegoś nieuka. Ale dobra nie ważne. 
A- No nie umiem wstyd co nie ? ( Aż zrobiłam się pewnie cała czerwona ) Jego spojrzenie powoduje że przez całe moje ciało przechodzą dreszcze 
D- Jeśli chcesz to mogę Cię trochę o nich nauczyć wiesz jestem nawet dobry z matematyki :) 
Chwila przez to co usłyszałam to myślałam, że zemdleje. 
Taki nowy przystojniak dopiero co poznany a już chce mi pomóc. Czy to moja szansa na poznanie go bardziej ? Sama nie wiedziałam czy to będzie dobry pomysł. Ale się zgodziłam i umówiliśmy się na środę po lekcjach u niego w domu. Tak wiem że do nieznajomych się nie chodzi ale akurat w środę będzie moja mama w domu a ona jak zobaczy jakiegoś chłopaka u mnie w pokoju to potem nie da mi żyć. Tak piszę poważnie, ostatnio jak przyszedł mój przyjaciel Daniel to takiej awantury mi zrobiła, że przyprowadzam facetów pod jej dach a ja jestem za młoda na takie rzeczy, jakbym nie wiem co miała z nim robić więc dla mojego dobra wolę spotkać się u niego w domu. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga